11condizionatore-nero-411824.jpg
klimatyzacja i nie tylko
Gdzieś na początku tego wątku (żeby nie było że nie czytałem ) pojawiło się pytanie o to czy równoważyć wydatki biorąc chałupę jako całość, czy po piętrach?
Odpowiedź padła, że równoważyć jako całość. Ale to było dawno temu, poza tym potwierdziła jedna osoba.
1. Czy macie jakieś uwagi/spostrzeżenia jak to sensownie rozwiącać? klimatyzacja do biura
2. Zakładając, że rozpatrujemy budę jako całoś to czy bardziej pożądane jest nadwyżka nawiewu na piętrze? (Dodam, że w moim przypadku mam nad jadalnią pustkę wielkości 16m2, więc ew. wyrównywanie ciśnień nie byłoby tak mocno wyczówalne)Wg mnie nie ma się co przejmować. Będzie i tak niezauważalne. Dawać nadwyżkę na górze? Że niby pchnie cieplejsze powietrze w dół? Nie ma szans tego pchnąć (przypominam, że w zimie używamy małych wydatków). Za małe wydatki. Wszystko samo się wyrówna, czy to klatką schodową, czy innymi drogami (jak u ciebie).

Ja miałem lekką (chyba 20m3 przy 230m3 całości) nadwyżkę na górze. Ale jak zamknę klatkę schodową, to ewidentnie czuć, że jest na niej wówczas chłodniej.
Czyli ciepełko leci mimo wszystko ku górze.
pomysł z pompą ciepła napędzaną stopniem wodnym jest całkiem odlotowy. Rozumiem że czerpanie wody odpada bo zimą jej temperatura jest bliska zera i trzeba by przewalić duże ilości wody , ale ta ilośc lodu mnie przeraża :( codziennie jedną tonę przewalić - to robota dla tytana. A jak wyjedziesz ? Kto będzie odwalał lód? Chyba że z powodu lodu otworzysz bar i "zejdzie" do drinków:)
W moim przypadku zastosuję sprężarkę wirową copeland typ ZH15 o mocy grzewczej ok 7 kW co w zupełności zaspokaja potrzeby mojego domku - wiem co piszę bo ogrzewam się weekendowo wyłącznie elektrycznie więc mam dokładne pomiary . wystarczy mi co najmniej do -15 stC . wymieniki secespolu bo płytowe nie pasują mi o czym juz pisałem. Nie wymysliłem tych wymienników sam ale widziałem takie ich zastosowanie. Instalację c.o. mam z grzejnikami aluminiowymi odpowiednio dużych rozmiarów tak że nigdy nie potrzebwałem więcej niż 50 stC na zasilaniu.
Nie bardzo rozumiem zagadnienia powrotu oleju - po co syfonowanie? według tego co wyczytałem problem nie tylko w samym powrocie oleju ale w tym żeby odparował zawarty w nim czynik chłodniczy. w moim przypadu ten problem odpada bo wzorem kolegi miodka zainstaluję sprężarke na zewnątrz i wyposarzę w opcję z grzałką zainstalowana w karterze i sterowaną zewnetrznym termostatem - ogrzewa do 20C co zapewnia zawsze odparowanie czynnika.
Ilości czynika nie da sie obliczyć - wyznacza się doświadczalnie w trakcie pracy przez pomiar ciśnień na ssaniu i tłoczeniu ( za niskie -oznacza że za mało).
Copeland wymaga instalacji presostatów wysokiego i niskiego ciśnienia co zabezpiecza sprężarkę w wielu stanach awaryjnych. O wyborze typu zaworu rozprężnego jeszcze nie zadecydowałem. Dobór jest istotny bo za mały zawór ograniczy wydajnśc a za duży sposoduje "migotanie" zaworu, niestbilna pracę i w końcu uszkodzenie spężarki - ale nie jest to zagadnienie skomplikowane. Konieczny jest równiez odwadniacz ze względu na higroskopijnośc oleju smarującego sprężarkę. Dojrzałem do zadania bezpośrenich pytań chłodniarzom nie tyle w kwestii teorii co konkretnych rozwiązań materiałowych i technologii montażu.
Automatyke ciepłowniczą juz mam ( od instalacji elektrycznej) z pogodówką i zaworem mieszającym. Konieczne jest zainstalowanie zasobnika ciepła (buforowego) aby zabzpieczyć układ przed częstym włączaniem na krótkie cykle - to jst główne zagrożenie układu smarowania i powrotu oleju. Jak uporam się z wątpliwościami przedstawię cały proces doboru z rysunkami i obliczeniami.

klimatyzator

air-conditioner-9000-to-24000btu1.jpg
Subscribe and receive latest news
Please retype the anti-spam code "1850"

New article

klimaty
akty są oczywiste. S., ” co widziała cała Polska” wzięła łapówkę. Uczyniła tak w wyniku ( mówiąc ogólnie ) knowań CBA. Gdy została uniewinniona zrodziły się wątpliwości ( namiętności ), jak to możliwe , czyn jest, a nie ma przestępstwa i kary? Sytuacja taka w polskim ustawodawstwie nie jest niczym niezwykłym, chociaż nie zawsze sprawca zostaje uniewinniony. Mogą być wątpliwości, czy również wobec S. mógł zapaść wyrok uniewinniający, zwłaszcza, że uzasadniając go powołano się na instytucję prawną ( ” owoce zatrutego drzewa” ), która ( jeszcze ) w Polsce nie została skodyfikowana.
W takiej sytuacji, jak się wydaje, lepszym rozwiązaniem, bardziej praworządnym, byłoby przypisanie S. zarzucanego jej czynu, stwierdzenie, iż nie zawiera on społecznej szkodliwości i umorzenie postępowania. Rozstrzygniecie takie, chociaż nie byłoby równorzędne z uniewinnieniem, to jednak świadczyłoby, że sprawca nie popełnił przestępstwa. Wilk syty i owca cała.
Już wczoraj określił swój program polityczny, stwierdzając, iż byłby mało kumaty, gdyby podejmował decyzje godzące w trwałość koalicji parlamentarnej będącej gwarantem trwania rządu. Tą decyzją zapewnił sobie marginalizację specjalisty od eksportowanych do Niemiec zygot i przy okazji podział frakcji konserwatywnej. Zasada „dziel i rządź” nieśmiertelnie rulez. Tak na marginesie Pan premier nadal obstawia, że wygra kolejne wybory dzięki wyborowi mniejszego zła i polityce ciepłej wody w kranach. A propos: pan pobity przez zarodki kumał się od kilku tygodni z politykami PJN. Czyżby szykował się na wodza? To – zdaje się – była prawdziwa przyczyna jego neutralizacji. A już myślałem, że zygoty też zabijają z siłą gazety.Mogę się zgodzić z tym tekstem, o ile do „nietykalnych” Autorka zaliczy także lady Sawicką. Bo choć nie mam nic wspólnego z PiS-em i sens wyroku do jakiegoś stopnia rozumiem, to jednak nie umiem się pogodzić z tym, że ta osoba nie tylko została uniewinniona, ale jeszcze ma – o zgrozo – zupełnie realną szansę na odszkodowanie od Skarbu Państwa, czyli z naszych kieszeni.
Oczywiście można się zastanawiać i gdybać: czy gdyby nie prowokacja CBA, Sawicka wzięłaby w łapę, czy nie. Ale warto też pamiętać, że gdy – dzięki upublicznieniu nagrania – na oczach całej Polski brała sto kafli w foliówce, była posłanką na Sejm RP. I mandat poselski splugawiła. Nie tylko biorąc pieniądze, ale i rozmawiając z agentem swoim obrzydliwym językiem w rodzaju np. „bo ja muszę mieć jakieś myki”.
Szanuję prawo. Nie szanuję PiS. Ale moje własne poczucie sprawiedliwości mówi mi, że Sawicka powinna siedzieć. Przykro mi, nic na to nie poradzę. Od posłów wymagam więcej. I karać ich chciałbym surowiej.
Liczę na kasację. Nie na życzenie PiS-u, ale w wyniku oceny przez prokuraturę uzasadnienia wyroku. Oby „szczęśliwa”, jak sama to określiła, Sawicka nie była finałem tej sprawy. I oby nie wyszła z niej z gigantycznym odszkodowaniem „za straty moralne i materialne”
Myślę, że polska polityka sięgnęła autorytetu podrzędnego kabaretu. Ledwo bawi, chociaż mi przynajmniej już nie do śmiechu, niczego zaś nie rozwiązuje. Donald Tusk od kilku lat z powodzeniem rozwiązuje tylko te problemy, które sam stworzył.
05/13/2013 15:07:30
klimapl

Lorem ipsum dolor sit?

In convallis. (0 | 0%)
Maecenas aliquet (0 | 0%)
Kompletnie się nie znam na meandrach prawa.
Przekonuje mnie jednak to, że na podstawie nieuzasadnionej prawnie prowokacji sąd odrzucił „dowody” w sprawie i dlatego uniewinnił Sawicką, wskazując jednocześnie, że JEST winna popełnienia „wymuszonej”, ale jednak korupcji.
A za to powinna być ukarana, choćby symbolicznym wyrokiem w zawiasach.
Rozumiem jednak, że sąd chciał zwrócić w ten sposób uwagę na fundamentalny aspekt prawniczego sporu, że nie wszystkie chwyty są dozwolone w państwie demokratycznym. Inaczej mielibyśmy do czynienia z totalitarną praktyką prawa zgodnie z zasadą: znajdź człowieka, a znajdzie się paragraf (czy jakoś tak).
cloud1.jpg
cloud2.jpg
Name
Email
Comment
Or visit this link or this one